czwartek, 13 grudnia 2012

Rozdział drugi (chcieliście to macie nialla.)



Spałam słodko w siedzeniu samolotu a tu ni z tond ni  z stamtąd  czuje wodę w spodniach „Pewnie to sen”- pomyślałam i chciałam dalej spać ale jednak nie to nie był sen , od razu otworzyłam oczy i ujrzałam chłopaka o Blond włosach niebiesko oczach ubranego w białą bluzkę i jeansy a w reku kubek wody  no przynajmniej połowę wody bo druga połowa była na moich spodniach…
-Jezu przepraszam! Przepraszam naprawdę- zaczął panikować-nie chciałem naprawdę ale coś tak zarzucił samolot i wie pani
-po pierwsze to …co ty baba? Ze tak panikujesz? -zaśmiałam się i wyciągnęłam chusteczki z kieszeni po czym zaczęłam wycierać plamę-a po drugie to nie żadna pani tylko Sara.
-Po pierwsze nie a po drugie Niall i po trzecie przepraszam! -zaśmiał się i poddał mi rękę
-Nie ma już za co!- uścisnęłam jego dłoń
-nie no naprawdę jest za co bo wiesz przez zemnie wyglądasz tak jakbyś …no wiesz..-skrzywił się
-Posikała miałeś na myśli? -zaśmiałam się-tak tak ale jeszcze pół godzinny lotu przede mną wiec powinno wyschnąć , a jak nie to będziesz mi płać za pralnie i nowe ciuchy na lotnisku.-blondyn zaśmiał się po cichu
-z wielką chęcią –usiadł Koło mnie
-więc co cie sprowadza do Londynu? -zapytał blondyn
-mnie? Hmm …przyjaciółka a ciebie?- spojrzałam na niego
-a czyli mnie nie kojarzysz? -zapytał
 -a powinnam? -nieśmiało się uśmiechnęłam
-no nie wiem , normalne dziewczyny by mnie poznały.-zaśmiał się
-normalne ? to co ja nie normalna-spojrzałam na niego podejrzliwie a on się zaśmiał
-no wiesz normalne nie sikają w majtki!- zaczął rechotać
-przepraszam bardzo !-udałam obrażoną-to nie ja się posikałam tylko pan Niall Horan mnie oblał!
-a czyli jednak mnie znasz!- zauważył
-No może… -mruknęłam
-To super! Jesteś nasza fanką? -zapytał
-No tak jak by -uśmiechnęłam Się i upiłam łyka wody
-to super! którego najbardziej z nasz lubisz?- zapytał-a którego nie trawisz? Jaka jest twoja ulubiona piosenka , albo teledysk , albo dwa , no chyba ze nie masz żadnej?.a może nie lubisz nas…- zaczął gadać jak najęty
 
-nie nie nie stop!- krzyk łam -nie tyle pytań na raz! Człowieku co ty jesteś robotem do zadawania pytań czy co?- zaśmiałam się
-jestem Seksownym robotem no nie? –zrobił jakąś pozę modela
Nic nie odpowiedziałam tylko spojrzałam na niego jak na idiotę i wybuchłam śmiechem.
^*^
Tak nam mijała podróż …no przynajmniej połowa jej. Poznałam Nialla z tej mniej sławniejszej strony a on ciągle zadawał mi masę pytań. Po jakimś czasie już byliśmy na ziemi i połowa ludzi podniosła się i zaczęła kierować się do wyjścia.
-no to cóż piękna niewiasto czas żeby nasze drogi się rozeszły-powiedział udając załamanego
-wow chyba bardziej żenującego pożegnania nie słyszałam -zaśmiałam się
-no nie?! tez to powiedziałem Louisowi ale on nie ze to jest zajebiste! -powiedział
-kto?- zapytałam
-no ten Louis wiesz mój przyjaciel… -zaczął
-aaa już wiem okey nie tłumacz mi jak dziecku-zaśmiałam się
-inaczej się nie da- podniósł się i wyciągnął moją i jego walizkę
-zabawne do prawdy- walnęłam go w ramie i wzięłam walizkę po czym poszłam w stronę wyjścia
^*^
-tak tak! Nie musisz się zegnać.-krzyknął  kiedy już wychodziłam z lotniska
-No pa pa!- pocałowałam go w Polik
-mam nadzieje ze się jeszcze kiedyś spotkamy droga niewiasto –krzyknął na odchodne
Zaśmiałam się i poszłam wolno w stronę taksówki która juz tam na mnie czekała ….wsiadłam do niej i ruszyliśmy w stronę domu Lilliany gdzie pewnie dziewczyna już nie mogła wytrzymać , z resztą jak ja .Tylko jeszcze godzinka i już widzę moją Liliannę . nie wytrzymam „chyba znów mi stanie” -zaśmiałam się w myślach i zaczęłam oglądać te piękne miasto przez okno w aucie.
^*^
Sara!- zobaczyłam z oknem Liliannę biegnącą  w stronę taksówki.
Lil-wybiegłam i rzuciłam się jej na szyje
Sara!- wrzasnęła
To moje imię-zaśmiałam się
Jak tam podróż? -zapytałam i weszłam z nią do domu zaraz po czym rzuciłam walizki w kąt. –z resztą co mnie tam podróż …mów  coś się zmieniło w bostonie?. Alice i Jammiy dalej razem?.
-tak tak tez się cieszę ze cie widzę -powiedziałam sarkastycznie choć w gruncie rzeczy byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.
-no przepraszam ale wiesz jaka jestem ciekawska! No kocham cie! -zaczęła się drzeć.
Pobiegłyśmy jak szalone do salonu i zaczęłyśmy skakać na sofie po czym Lil rzuciła mi się na szyje i zaliczyłyśmy face palm -,- to całkiem normalne jak u nas . po czym zaczęłyśmy tańczyć Makarence i znów skakać jak głupie a po wszystkim kolejny face palm przez ze mnie tym razem.
Jezu! Mamy całe dwa miesiące dla siebie bez rodziców bez niczego!! Wyobraź to sobie-opadłyśmy na kanapę
Wiem ! moje marzenia się spełniły w końcu ! -wrzasnęłam i chciałam stać ale oczywiście przez zajebiasty dywan Lilianny zaliczyłam kolejnego face palma.
Jak tak dalej będzie to spokojnie za kalekę będę mogła robić.-wstałam z ziemi i się otrzepałam
Oj nie narzekaj tylko się ciesz! -wskoczyła mi na barana po czym popędziliśmy do kuchni ja udająca konia a Lil kowboja… normalka -,-
-No to jakie plany? -wrzasnęłam w końcu .
-No wiesz –zaczęła –pójdziemy na plac zabaw i później przyjdziemy na dobranockę.
-Nie tego się spodziewałam… -w ogóle nie mogłam pojąc o czym ona gada …plac zabaw …dobranocka …co to jest jakiś jej nowy szyfr czy co? Nie ogarniam. -.-
-Żartowałam-zaśmiała się na co ja popatrzałam się na nią z miną typu „poker face”.
-Wiesz szczerze to możemy iść na plac zabaw i obejrzeć dobranockę –dodałam
-To je Logika Sary …Tego nie ogarniesz.-wybuchłyśmy śmiechem i znowu zaczęłyśmy zachowywać się jak naćpane szczęściem  …szczerze to byłyśmy naćpane szczęściem  a zwłaszcza turlająca się po podłodze Lil -.-

--------------------------------------------------------------------------------------
 Sorki ze tak długo nic nie dodawałam ale wiecie szkoła itp. no wiec tak dodam następny rozdział w następną sobote lub tą nie wiem zalezy od mojego rozkładu weekendowego ;D. wiec tak Prosze o komentarze bo wtedy czuje sie doceniona <3! haaha. wiec poprosze wiecej komentarzy. 
Tak jak chcieliście macie Nialla w całym jego wydaniu xD.!



czwartek, 29 listopada 2012

Rozdział pierwszy! ;)

Tak więc...co by tu począć?. usiadłam na łóżku a na przeciwko mnie wielka walizka wypełniona po brzegi. patrzałam na nią dobre piętnaście minut , lecz po chwili poczułam ciepłą rękę na moim ramieniu , odwróciłam sie i zastałam moją mamę. Patrzała na mnie jak na idiotkę. -,- czyli tak jak zwykle , ale trzeba przyznać ze jeżeli widzi sie człowieka zawalonymi swoimi ciuchami z majtkami na głowie to inaczej nie da się na niego patrzeć.
-Kochanie dobrze sie czujesz?-zapytała z troską w głosie-może coś ci spadło na głowe dzisiaj...nie licząc bielizny-zaśmiała sie i rzuciła daną część odzieży do walizki.
-Jak sama widzisz topie sie w tych ciuchach -mrukłam-jak zagine to nie idzi na policje tylko pierw poszukaj mnie w tej stercie ciuchów-usidłam na łóżku
-Okey zapamiętam- usadowiła sie koło mnie
Westchnęłam głośno i popatrzałam na walizkę
-co sie stało?...może nie chcesz jechać?-zapytała
-Nie! mamo tu nie oto chodzi!...chcę pojechać do Londynu ! chcę ale...-jękłam-alee...
-ale co?-zapytała mama
-ale w mojej walizce sie nic nie mieść !-wydusiłam w konicu.
nastała cisza...długa cisza , po tej ciszy moja mama wybuchła śmiechem a ja z rozpaczy.
-z czego się śmiejesz ja się tu powieszę zaraz na tych gaciach!-rzuciłam w nią majtkami.
-śmieje sie z ciebie !-zaczęła jeszcze bardziej sie śmiać- wiesz skarbie ta walizka ma limit i nie możesz tam wsadzić całej szafy , chociaż myślałam ze już to zrobiłaś jak patrze na tą walizkę.
-Bardzo śmieszne wiec-powiedziałam sarkastycznie -no ale maamoooo! co ja mam zrobić?!-pisnęłam
-To tylko dwa miesiące słońce ! z resztą w Londynie nakupujesz se ciuchów z Lilianna a wtedy to już na pewno nic nie wciśniesz!-uśmiechała się i wyszła z pokoju.
"No i licz tu na matczyną pomoc!"-pomyślałam i zaczęłam upychać jeszcze więcej ciuchów do walizki.

^*^
siedzieliśmy już w aucie ja z bratem z tyłu rodzice z przodu. nuciłam sobie  w głowie jakąś Piosenkę , nie pamiętam dokładnie co to za piosenka kurde! jak zwykle chcę sobie coś przypomnieć nie mogę za Chiny!
-za ile będziemy?-zapytał mój brat siedząc oglądając książkę.
-co już sie chcesz mnie pozbyć-zapytałam-zobaczysz tak łątwo ze mną nie ma.!
-czy chcę sie ciebie pozbyć?...jeszcze pytasz! to moje marzenie od dziesięciu lat.-powiedział dumny   Anthony.
-Dobra spadaj i tak mój pokój będziesz miał tylko na dwa miesiące-wytkałam mu język
-zobaczymy! -wrzasną
-no zobaczymy zobaczymy ! -szpenełam

^*^
-jesteśmy-poinformował nas tata wychodząc z auta
-Dzięki za informacje ...ta informacja odmieniła całe moje życie.-Powiedział Ant a mama spiorunowała go wzrokiem-no co?-westchną
-Zachowujesz sie jak rozkapryszona gwiazda!-warknęła mama
-Bo jestem gwiazdą .-zarzucił Focha i wyszedł z auta.
-Myślałam ze będzie mi go brakować ale nie..raczej nie -zaśmiałam sie wraz z mama
wyszłyśmy z auta i stanęłyśmy na chodniku gdzie czekał już na nas Anthony i tata z moją walizką.
-Dziewczyno co ty tam pakowałaś? całą szafę?...-zapytał Tata
-Próbowałam ale nie udało mi się-zasmiałam sie.
"Pasażerowie samolotu Boing 778 , proszeni są na odprawę przy bramce 123.AA"-z głośników usłyszeliśmy głos kobiety z Informacjami o moim samolocie.
-To mój samolot- uśmiechałam sie
-informacja o wolność co?-zasmiał sie -ale nie szalej tam zabardzo bo wiesz jeszcze nie chcemy byś dziadkami-dodał
-Taato!-przytuliłam go.
-No dobrze dobrze-puścił mnie w konicu z ramion-trzymaj sie.
-kiedy ja sie nie trzymałam-zapytałam się
-Moja krew-zaśmiał sie.
po chwili juz tkwiłam w mamy objęciach.
-Maaamo-szepnełam
-tak?-dalej mnei nie puszczała
-udusisz mnie-zapnełam
-oj przepraszam skarbie-pusiciła mnie -ale pamiętaj uwarzaj na siebie ! nie rób głupot ! dbaj o siebie...-zaczeła robić mi kazania.
-tak tak wiem! mam sie wyśkać przed wyjściem. myć dokładnie ręce ...-zaczełam ją udawać
-No przepraszam ale wiesz ze cie kocham-powiedziała
wiem ja ciebie tez a teraz lece- wzięłam walizkę i juz miałam iśc właśnie "Miałam"
-Ze mną to jużie nie porzegnasz?-usłyszałam głos brata
-No pa!-uśmiechnęłam sie i pocałowałam go w policzek
-No uwarzaj na siebie!-usłyszałam Anta udającego tatę.
Ostatni raz odwróciłam sie i posłałam im uśmiech potem zniknęłam już w tłumie.

^*^
za chwile startujemy!. jestem tak strasznie podniecona ze zaraz mi stanie ...takie tam moje i Lilianny określenie.xD. w końcu ją zobaczę po po tak długim czasie! doczekałam sie wakacji! już myślałam ze zdechnę tam w Bostonie ! i proszę jadę do Londynu a w dodatku żyje!...Poczułam jak samolot startuje wiec wyciągnęłam z torebki mojego Iphona podłączyłam słuchawki i puściłam  Amelia Lily -You bring me Joy wtedy dopiero sobie przypomniałam co nuciłam w Aucie. Teraz mogłam już spokojnie sie odprężyć ale jedna rzecz jeszcze nie dawała mi spokoju...jak to będzie dalej w Londynie?...





------------------------------------------------------------------------------------
A więc teraz ...jak  wam sie podoba? wiem narazie takie sobie pewnie ale to sie dopiero wszystko zaczyna więc cierpliwości :). postaram sie dodać coś już niedługo w następny czwartek lub coś takiego ;p. a i proszę także żebyście KOMENTOWALI. bo tak to nie widzę sensu tego . więc też to zależy od was wszytko!.
a teraz takie pytania. *___*
1)jak wam sie podoba?
2)jak myślicie co się zdarzy w Londynie?
3)Kogo Mel spotka ze znajomych w Londynie?... (Nie liczymy Lilianny)

Czekam na komentarze i odpowiedzi Buziaki! *__*






czwartek, 22 listopada 2012

Larry !

Dobra słuchajcie! mam już tego dość...
 a więc tak połowa ludzi stoi po stronie Larrego inni po stronie Eleanor&Louisa.Ale ja wiem swoje i będe sie tego trzymać a minowi cię tego ze Larry jest realny! Tak może jestem idiotką ale taka prada wiem ze pewnie wywoła to zaraz hejterów i w ogóle bedzie zaraz burza i kłótnie ale mam to dupie.

Dobrze wiec czemu wierze w larrego?...niech pomyśle jest tysiące powodów ale podam te najważniejsze i te w które ludzie po przeciwnej stronie zrozumieją.

 lou i harry spotkali się w toalecie . pierwsze słowo jakie powiedział Louis kierowane w stronę harrego w toalecie to "Hi" i wtedy wszystko się zaczęło! stali się przyjaciółmi kiedy w X-factor'ze  przeszli dalej co zrobiła ta dwójka?...Louis rzucił się w objęcia Harrego a harry go mocno do siebie przytulił!.
Louis jak to Louis musiał coś zpierdolić i skręcił sobie kostke , lecz i tak przyjechał do domu Jurorów na dzień przesuchania w tym domu , kiedy tylko sie tam pojawił pierwszą z osób która go przywitała oczywiscie był Harry!
Pózniej chłopaki zaczeli robic wspóle Twitcamy oczywsicie najczęsciej robili je harry i louis (Larry<3.)...Oczywiscie nie obeszło sie bez wygłupów , śmiechu nawet i cąłowania. z pewnych żrodeł wyszytałam nawet ze Larry spał ze sobą w tym samym łózku ...nago...

Oczywiscie Lou&Harry w X-facto'rze nie mieli nic przeciwko pokazywaniu sie razem i poakzywaniu uczuci

Z resztą każdy chyba o tym wie . no przyznajcie na jaką strone nie wejdziecie o 1D na pewno bedzie gdzieś cos o Larrym! i tego sie nie da ukryć.!

Kiedy w X-facto'ze chłopcy odpadli Harry sie popłakał , osoba która odrazu zaczeła go pocieszać był Louis z resztą to było wiadome ze on stanie za harrym murem choc znali sie niecały miesiąc














Kiedy chłopcy sie zaorzyjazniali jeszcze bardziej postanowili kupic sobie przesłodkie misie z imionami ich ukochanego <3

 ...
Pózniej w sierpniu 2011 na Festivalu Leeds. coś sie wydarzyło dokładnie to nikt nie wie ale Harry nadobył tam branzoletke nosił ją cały czas ale nasz Harruś mysiał cos zrobic i branzoletka przepadła. lecz nie w tym senk chodzi o to ze larry na festivalu miely własny namiot tylko dla dwojka ...po powrocie do domu harry stękał cały czas ze jego dupa go boli . wiec jak dla mnie to musiał być ostry seks i tyle no!.
Kiedy bransoletka Harrego zanikła zrobił sobie w tym miejscu tatułaż z napisem "I can't change"-"Nie moge sie zmienić" . co to może oznaczac? może tego ze nie moze zmienic sie i jest bi albo gejem (Nie w złym sensie)...albo ze nie moze zmienic tego ze kocha louisa.?...kto wie.
pózniej lou kupił se płyte z okładką  a na niej mordeczka Hazzy
 Kiedy chłopcy przenieśli sie do Stolicy Brytani harruś nie miał jeszcze 18-nastki wiec do puki był niepełnoletni zamieszkał z Marchewkowym jako jego opiekunem wiec kto wie co sie wtedy wydarzyło. a co najleszpe w tym ze mieszkali tylko we dwójke.!
 CAŁY CZAS

Po jakimś czasie 1D podpisało kontrakt i co dalej?. dalej juz wytwórnia decydowała o wszytskim o tym z kim bedą sie spotykać co bedą robić z kim bedą śpiewać a nawet co będą jeść. wytwórnia takze nie byłą zbyt przekonanado larrego . wiec postanowili sie go "Pozbyć"... a to dzięki Eleanor Calder 
Eleanor Calder ....wpadli na pomysł zatrudnienia córki ich wspólnika z współpracującej z nimi firmy. po co? po to by UKRYĆ larrego!.
Louisnie zbyt sie tym przejoł...

W walentynki Louis był z Hazzą nie z El ale z Harrusiem .! gdzie byli i co robili?.. już mówie a wiec tak nasz larry pojechał do PARYŻA! miasto zakochanych po czym udali sie na romantyczne spodkanie gdzie lou podarwoał Harremu pierscionek...czarny pierscionek !...Czarny pierscionek od chłopaka ozancza Homoosekzualizm ....
pózniej to  ZNACZNIE TATUAŻU HARREGO -"17BLACK".
Nie wiem czy wiecie istnieje książka pt. "17BLACK and 29 red". Główny wątek romansu dotyczy dwóch kolesi Pip'a i Lindsaya.
Lindsay miał "lekkie loczki". Zupełnie jak Harry. Pip miał lekko ponad dwadzieścia lat. Zupełnie jak Louis. Między tą dwójką jest różnica wieku. Zupełnie jak pomiędzy Harrym i Lou.
Pip zaczyna także dorastać. I wygląda na to, że Louis również "zaczyna dorastać" troszkę, ponieważ mniej go obchodzi opinia innych. Pip jest także w związku, ale kocha Lindsaya.
Lindsay w książce ma złamane serce,, ze względu na związek Pipa. Choć wie, że Pip go kocha.
W książce większość czasu są daleko od siebie (tak jak menagment powstrzymuje Larrego. publicznie są zawsze odseparowani od siebie).
Oboje za sobą tęsknią i chcą ze sobą być. Kiedy są ze sobą są jak "magnesy"- przyciągają się nawzajem, co także widzimy w momentach Larrego.
W książce Lindsay był czasami "bad boiem".
Harrego również możemy uznać za "bad boia" ze względu na te "małe rzeczy" które są przeciwne życzeniom menagmentu.
Pip i Lindsay doznają dużego bólu i nadal są w sobie zakochani.

Trzecia książka z serii (ta była druga) będzie prawdopodobnie o tym jak Lindsay i Pip są razem.

Nie wiem czy to wszystko przypadek, ale HARRY MÓGŁ PRZECZYTAĆ TĄ KSIĄŻKĘ I WYTATUOWAĆ PIERWSZĄ CZĘŚĆ TYTUŁU.
Może chciał powiedzieć, że kocha Lou i pewnego dnia z nim będzie.

Spójrzcie na okładkę książki -> http://photo.goodreads.com/books/1291018570l/9788166.jpg
WYRAŹNIE WIDAĆ PODOBIEŃSTWO. MIĘDZY TATUAŻEM HAZZY (http://media.tumblr.com/tumblr_ma0ureoWyn1r28ltw.jpg) A TYM CO WIDNIEJE NA KSIĄŻCE!

 Tatuażysta który zrobił owy tatuaż, sam powiedział, że nie robi tatuażów gwazdom bo mają taką zachciankę, ŻE MUSI MIEĆ JAKIEŚ GŁĘBSZE ZNACZENIE!
i naprawdę bardzo szczerze WĄTPIĘ ŻEBY ZNACZENIE 17BLACK JAKO SZCZĘŚCIE, SZCZĘŚLIWA LICZBA, MIAŁO GŁĘBOKIE ZNACZENIE.
Tatuażysta by na pewno tak nie zrobił, bo to moim zdaniem nie ma znaczenia!

Tak samo tatuaż gwiazdki  ...gwiazdka oznacza homoseksualizm a kiedy wypełni sie tą gwiazdę oznacza to ze dana osoba z tym tatuażem chce ujawnić światu swoją orientacje.

No i moim zdaniem najwaziniejsza sprawa.!

zachowanie louisa... uważacie ze to co lou napisał na tt to prawda?...a więc tak chyba sie w dupach wam poprzewracało.! Tweet louisa był pisany przez menagera! tak własnie!

Tweet Liama który zachęca do kupowania ich płyty był pisany przez menagera.


a tu tweet louisa o Larrym widzicie!. ten specyficzny charakter pisma przecinków?. no wiec właśnie mało osób stawia tak przecinki a tweet liama nie różni sie zbyt od tweeta louisa. spójrzcie na wcześniejsze tweety louisa wcale tak nie pisze , wiec wychodzi na to ze Tweet o Larrym napisał Menager!.

wiec zastanówcie sie a później mówicie ze Larry nie istnieje!







wtorek, 13 listopada 2012

Prolog


Codzienna rutyna. Ojciec podpisujący stos papierów na kuchennym blacie. Matka chrząkająca się po domu szukając jakiejś zbędnej rzeczy Anthony z nosem w jakiejś bezsensownej książce …no może nie takiej bezsensownej w końcu „Chatka Puchatka” to klasyka dla dzieci. Mniejsza… Ja wpatrzona  w ekran mojego telefonu , pisząc z Lilianną od siódmej rano dowiedziałam się dużo rzeczy i ustaliśmy niektóre drobiazgi. Schowałam telefon do kieszeni lecz po chwili go wyjęłam bo poczułam nieprzyjemne wibracje . znów Lilianna . doczytałam sms i nie wiedziałam co dalej. Po prostu nie mogła uwierzyć w tego sms. ”Spotkałam Vincentego.! Uwierzysz bo ja nie mogę”- przeczytałam… No ja też nie mogę do tej pory. Pamiętam jeszcze jak razem z Lil i Vinim wychodziliśmy na imprezy a później wszystko się tak szybko potoczyło śmierć jego rodziców później narkotyki i alkohol , śmierć Adele . Vincent tego nie wytrzymał. Chciał zacząć życie od nowa. Tylko szkoda ze nie z nami …nie zemną i Lilianną. No ale trudno nie mam na to wpływu …nie mam wpływu na to co było …na to co jest …i na to co będzie.
 


poniedziałek, 12 listopada 2012

Bohaterowie

 

 

 


Melanie (Mel)- 19-letnia Blondynka o Niebiesko-Szarych oczach.Ma własny świat i nikt nie ma do niego wstępu oprócz może Lilianny jej najlepszej przyjaciółki. Mel jest popularną dziewczyną i za wszelką cenę udaje twardą lecz w głębi duszy  płacze cała. Jej rodzice mają ją w "dupie" także jak jej młodszego brata dlatego dziewczyna poświęca jemu tyle uwagi. Kiedy czegoś nie lubi mówi to. była jedyną przyjaciółką Lil w przedszkolu później zostały najlepszymi przyjaciółkami jak do tej pory tylko ze Lil  wyjechała do Londynu...





Lilianna(Lil)- 19-letnia brunetka o brąz oczach. zwariowana zakręcona rozczochrana. ma trzy tatuaże i chce jeszcze więcej .Nie zna słowa "Nie" i "Stop". Tak samo jak Mel ma własny świat tylko z dostępem dla przyjaciółki. Twarda sztuka , ma wyjebane na opinie innych . "własne świat , własne życie"-jak to powiada. Lubi eksperymentować a zwłaszcza z kolorami włosów. tak samo jak z kolczykami. Wyjechała do Londynu z powodu rodzinnych problemów. mianowicie musiała pomóc chorej babci. Jest tam juz od trzech miesięcy i nie widziała się jeszcze z Mel dlatego chce jak najszybciej wrócić do Bostonu.






Anthony(Ant)-11-letni blondynek o piwnych oczach. jest dosłownie taki sam jak sistra . Mimo młodego wieku jest rozpoznawany prawie wszędzie a to dzięki temu ze ma dar do śpiewu .Znany jako Matty B. przykrywka wymyślona przez managera... Ma wszystko. no nie wszystko nie ma rodziców którzy by się nim opiekowali . za bardzo pochłonięci pracą. Lecz na szczęście Ant ma Mel z którą chętnie spędza czas.







Vincent (Vini)- 21-latek. Jest dobrym przyjacielem Mel i Lil. wyjechał tak samo do londynu jakieś dwa lata temu. pierw utrzymywał kontakt z dziewczynami ale pózniej sie wszytsko popsuło przez brak czasu dla siebie. z tego jak wszyscy go pamiętają był wesołym chłopakiem z małymi problemami mianowicie ziołem i alkoholem popadł w złe towarzystwo ale wtem poznał Lil i Mel które go uratowały od upadku nad dno. Zielonooki chłopak miał tylko siostre która zgineła cztery lata temu w wypadku motocyklowym teraz został sam prwadopodobnie z tego co dziewczyny wiedzą umawia sie ze sławną piosenkarka  z zespołu Little Mix Jade Thirlwall...

















Justyn (Jus)- 19-latek o zielonych oczach.Były Melanie. byli razem około dwóch lat. kiedy Mel oddała mu swoje "Dziewictwo" On zerwał z nią chwaląc się kolegą ze "Przeleciał" najładniejszą pannę w szkole...od tamtej pory zyskał szacunek i popularności . każda laska na niego leci a on je wykorzystuje w rożne sposoby. nie zbyt dobry uczeni. codzienne popijanie. zaraził Mel papierosami. lecz ostatni zmienił się możne na lepsze ...przynajmniej niektórzy tak mówią kiedy widzą jak stara się odzyskać szacunek Mel i jej uczucie...







One Direction...




Louis Tomlinson-20-latek o Zielono-niebieskich oczach.1/5 One direction. Najzabawniejszy ze wszystkich.  Przystojny otwarty na nowe kontakty. kocha dzieci , z resztą zachowuje się czasami jak jeden z nich. troskliwy i zawsze uśmiechnięty Brunet.Kocha marchewki tak jak dziewczyny które je jedzą.

Suuuuuperman!



Harry Styles-18-latek .najmłodszy i najsłodszy a to dzięki jego słodziutkim lokom. najlepszy przyjaciel Louisa. kocha kotki wręcz je uwielbia. często w trasy zabiera jednego ze swoich ulubieńców mianowicie kotkę o imieniu "Katarin". cały czarny kto z białą kropką na ogonku.xD. Często wywołuje wielkie zainteresowanie mediów , lecz się tym nie przejmuje .


Liam Payne -19-latek blondynek albo i brunet zależy jak to patrzy :). Nie jest najstarszy ze wszystkich ale zachowuje się jak najstarszy. gdyby nie liam 1D było by już dawno w więzieniu :D. Boi się łyżeczek tak tak dziwne ale prawdziwe. kocha Toy Story film jest wielkim fanem tego filmu ."Niby taki dorosły a ogląda bajki"-mówi z rozbawieniem o nim Niall.Od dwóch lat spotyka się z Danielle.<3.




Zayn Malik-19-latek o brąz oczach. "On jest tym najbardziej próżnym..."-Mówi przekonanie Louisa. Jego ulubioną rzeczą jest lusterka ma bzika na punkcie swoich włosów. "Kiedy jego włosy miały około 30cm"-Śmieje się Harry. Zayn od jakiegoś czasu spotyka się z Perrie Edwards ze znanego zespołu Little mix. fanki nie są zbyt zachwycone bo mówią ze Zayn "to największe" ciacho...




Niall Horan- 19-latek o niebieskich oczach. farbowany blondynek który zawsze jest głodny. Zelki to jego ukochana rzecz. pochodzi z Irlandii. Lou często żartuje sobie z tego ze niall jest Irlandczykiem ale w dobry sensie.
wszyscy myślą ze jest tym najmłodszym "Nie martw się to dobrze ze tak myślą...a myślą tak bo ty jesteś tym najsłodszym a Harry jest nijaki"-Pociesza go Louis. kiedy chłopak tęskni za rodzinnym domem chłopcy przebierają się za różne irlandzkie stroje i tańczą irlandzkie tańce









---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A więc tak macie tutaj swoich bohaterów. !. Prolog powinien ukazać się w środę/czwartek ale nic nie obiecuje. xD. mam nadzieje ze wam się podoba ale znając moje życie spieprzę coś w Prologu ...Norma xD.