wtorek, 13 listopada 2012

Prolog


Codzienna rutyna. Ojciec podpisujący stos papierów na kuchennym blacie. Matka chrząkająca się po domu szukając jakiejś zbędnej rzeczy Anthony z nosem w jakiejś bezsensownej książce …no może nie takiej bezsensownej w końcu „Chatka Puchatka” to klasyka dla dzieci. Mniejsza… Ja wpatrzona  w ekran mojego telefonu , pisząc z Lilianną od siódmej rano dowiedziałam się dużo rzeczy i ustaliśmy niektóre drobiazgi. Schowałam telefon do kieszeni lecz po chwili go wyjęłam bo poczułam nieprzyjemne wibracje . znów Lilianna . doczytałam sms i nie wiedziałam co dalej. Po prostu nie mogła uwierzyć w tego sms. ”Spotkałam Vincentego.! Uwierzysz bo ja nie mogę”- przeczytałam… No ja też nie mogę do tej pory. Pamiętam jeszcze jak razem z Lil i Vinim wychodziliśmy na imprezy a później wszystko się tak szybko potoczyło śmierć jego rodziców później narkotyki i alkohol , śmierć Adele . Vincent tego nie wytrzymał. Chciał zacząć życie od nowa. Tylko szkoda ze nie z nami …nie zemną i Lilianną. No ale trudno nie mam na to wpływu …nie mam wpływu na to co było …na to co jest …i na to co będzie.
 


2 komentarze:

  1. Super się zapowiada ! czeka na pierwszą część .xD <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj bejbe nastepny bo ja tu już nie moge wysiedziec ! ...zapowiada cie zajebiscie no ! Jeżeli nie dodasz zarazkolejnego to...to ...to hańba ci! XDD!

    OdpowiedzUsuń