Spałam słodko w siedzeniu samolotu a tu ni z tond ni z stamtąd czuje wodę w spodniach „Pewnie to sen”- pomyślałam
i chciałam dalej spać ale jednak nie to nie był sen , od razu otworzyłam oczy i
ujrzałam chłopaka o Blond włosach niebiesko oczach ubranego w białą bluzkę i
jeansy a w reku kubek wody no
przynajmniej połowę wody bo druga połowa była na moich spodniach…
-Jezu przepraszam! Przepraszam naprawdę- zaczął
panikować-nie chciałem naprawdę ale coś tak zarzucił samolot i wie pani
-po pierwsze to …co ty baba? Ze tak panikujesz? -zaśmiałam
się i wyciągnęłam chusteczki z kieszeni po czym zaczęłam wycierać plamę-a po
drugie to nie żadna pani tylko Sara.
-Po pierwsze nie a po drugie Niall i po trzecie przepraszam!
-zaśmiał się i poddał mi rękę
-Nie ma już za co!- uścisnęłam jego dłoń
-nie no naprawdę jest za co bo wiesz przez zemnie wyglądasz
tak jakbyś …no wiesz..-skrzywił się
-Posikała miałeś na myśli? -zaśmiałam się-tak tak ale
jeszcze pół godzinny lotu przede mną wiec powinno wyschnąć , a jak nie to będziesz
mi płać za pralnie i nowe ciuchy na lotnisku.-blondyn zaśmiał się po cichu
-z wielką chęcią –usiadł Koło mnie
-więc co cie sprowadza do Londynu? -zapytał blondyn
-mnie? Hmm …przyjaciółka a ciebie?- spojrzałam na niego
-a czyli mnie nie kojarzysz? -zapytał
-a powinnam?
-nieśmiało się uśmiechnęłam
-no nie wiem , normalne dziewczyny by mnie poznały.-zaśmiał
się
-normalne ? to co ja nie normalna-spojrzałam na niego
podejrzliwie a on się zaśmiał
-przepraszam bardzo !-udałam obrażoną-to nie ja się
posikałam tylko pan Niall Horan mnie oblał!
-a czyli jednak mnie znasz!- zauważył
-No może… -mruknęłam
-To super! Jesteś nasza fanką? -zapytał
-No tak jak by -uśmiechnęłam Się i upiłam łyka wody
-to super! którego najbardziej z nasz lubisz?- zapytał-a
którego nie trawisz? Jaka jest twoja ulubiona piosenka , albo teledysk , albo
dwa , no chyba ze nie masz żadnej?.a może nie lubisz nas…- zaczął gadać jak
najęty
-nie nie nie stop!- krzyk łam -nie tyle pytań na raz!
Człowieku co ty jesteś robotem do zadawania pytań czy co?- zaśmiałam się
-jestem Seksownym robotem no nie? –zrobił jakąś pozę modela
Nic nie odpowiedziałam tylko spojrzałam na niego jak na
idiotę i wybuchłam śmiechem.
^*^
Tak nam mijała podróż …no przynajmniej połowa jej. Poznałam
Nialla z tej mniej sławniejszej strony a on ciągle zadawał mi masę pytań. Po
jakimś czasie już byliśmy na ziemi i połowa ludzi podniosła się i zaczęła
kierować się do wyjścia.
-no to cóż piękna niewiasto czas żeby nasze drogi się
rozeszły-powiedział udając załamanego
-wow chyba bardziej żenującego pożegnania nie słyszałam -zaśmiałam
się
-no nie?! tez to powiedziałem Louisowi ale on nie ze to jest
zajebiste! -powiedział
-kto?- zapytałam
-no ten Louis wiesz mój przyjaciel… -zaczął
-aaa już wiem okey nie tłumacz mi jak dziecku-zaśmiałam się
-inaczej się nie da- podniósł się i wyciągnął moją i jego walizkę
-zabawne do prawdy- walnęłam go w ramie i wzięłam walizkę po
czym poszłam w stronę wyjścia
^*^
-tak tak! Nie musisz się zegnać.-krzyknął kiedy już wychodziłam z lotniska
-No pa pa!- pocałowałam go w Polik
-mam nadzieje ze się jeszcze kiedyś spotkamy droga niewiasto
–krzyknął na odchodne
Zaśmiałam się i poszłam wolno w stronę taksówki która juz
tam na mnie czekała ….wsiadłam do niej i ruszyliśmy w stronę domu Lilliany
gdzie pewnie dziewczyna już nie mogła wytrzymać , z resztą jak ja .Tylko
jeszcze godzinka i już widzę moją Liliannę . nie wytrzymam „chyba znów mi
stanie” -zaśmiałam się w myślach i zaczęłam oglądać te piękne miasto przez okno
w aucie.
^*^
Sara!- zobaczyłam z oknem Liliannę biegnącą w stronę taksówki.
Lil-wybiegłam i rzuciłam się jej na szyje
Sara!- wrzasnęła
To moje imię-zaśmiałam się
Jak tam podróż? -zapytałam i weszłam z nią do domu zaraz po
czym rzuciłam walizki w kąt. –z resztą co mnie tam podróż …mów coś się zmieniło w bostonie?. Alice i Jammiy
dalej razem?.
-tak tak tez się cieszę ze cie widzę -powiedziałam
sarkastycznie choć w gruncie rzeczy byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.
-no przepraszam ale wiesz jaka jestem ciekawska! No kocham
cie! -zaczęła się drzeć.
Pobiegłyśmy jak szalone do salonu i zaczęłyśmy skakać na
sofie po czym Lil rzuciła mi się na szyje i zaliczyłyśmy face palm -,- to
całkiem normalne jak u nas . po czym zaczęłyśmy tańczyć Makarence i znów skakać
jak głupie a po wszystkim kolejny face palm przez ze mnie tym razem.
Jezu! Mamy całe dwa miesiące dla siebie bez rodziców bez
niczego!! Wyobraź to sobie-opadłyśmy na kanapę
Wiem ! moje marzenia się spełniły w końcu ! -wrzasnęłam i
chciałam stać ale oczywiście przez zajebiasty dywan Lilianny zaliczyłam
kolejnego face palma.
Jak tak dalej będzie to spokojnie za kalekę będę mogła
robić.-wstałam z ziemi i się otrzepałam
Oj nie narzekaj tylko się ciesz! -wskoczyła mi na barana po
czym popędziliśmy do kuchni ja udająca konia a Lil kowboja… normalka -,-
-No to jakie plany? -wrzasnęłam w końcu .
-No wiesz –zaczęła –pójdziemy na plac zabaw i później
przyjdziemy na dobranockę.
-Nie tego się spodziewałam… -w ogóle nie mogłam pojąc o czym
ona gada …plac zabaw …dobranocka …co to jest jakiś jej nowy szyfr czy co? Nie ogarniam.
-.-
-Żartowałam-zaśmiała się na co ja popatrzałam się na nią z
miną typu „poker face”.
-Wiesz szczerze to możemy iść na plac zabaw i obejrzeć dobranockę
–dodałam
-To je Logika Sary …Tego nie ogarniesz.-wybuchłyśmy śmiechem
i znowu zaczęłyśmy zachowywać się jak naćpane szczęściem …szczerze to byłyśmy naćpane szczęściem a zwłaszcza turlająca się po podłodze Lil -.-
--------------------------------------------------------------------------------------
Sorki ze tak długo nic nie dodawałam ale wiecie szkoła itp. no wiec tak dodam następny rozdział w następną sobote lub tą nie wiem zalezy od mojego rozkładu weekendowego ;D. wiec tak Prosze o komentarze bo wtedy czuje sie doceniona <3! haaha. wiec poprosze wiecej komentarzy.
Tak jak chcieliście macie Nialla w całym jego wydaniu xD.!



Kocham nialla.<3. haaaha. super.xD
OdpowiedzUsuń